środa, 24 maja 2017

Majówka w Rzymie


Dzień 1
Fontanmna Di Trevi
Gdy po długiej - i według mnie - męczącej podróży dotarliśmy do Rzymu, już samo pierwsze wrażenie było niesamowite. Powitała nas niezwykła architektura oraz piękna roślinność. Do hotelu wstąpiliśmy zaledwie na chwilę. Potem poszliśmy do Fontanny Di Trevi, która obecnie jest jednym z moich ulubionych zabytków. Tę cudowną pod każdym względem fontannę zaprojektował Nicola Salvi w 1762 roku. Co ciekawe – woda dociera do niej z odległości 20 kilometrów, płynąc starożytnym akweduktem. Następnie pozostało nam wybrać się na pizze, która mówiąc szczerze była dużo lepsza od tej w Polsce !


Dzień 2
Wstaliśmy dość wcześnie, by jak najwięcej pozwiedzać i korzystać z przepięknej pogody. Jako pierwszy punkt wyprawy w tym dniu wybraliśmy Watykan. Była idealna temperatura, więc stwierdziliśmy, że pójdziemy pieszo. Gdy dotarliśmy do Watykanu, skierowaliśmy się na plac św. Piotra – jeden z najsłynniejszych placów świata. Były bardzo duże kolejki przed wejściem, ale naprawdę było warto! Trafiliśmy akurat na modlitwę „Anioł Pański”, podczas której mieliśmy okazję zobaczyć Papieża.
Kolejnym punktem naszego zwiedzania Watykanu była Bazylika św. Piotra. Jest najdłuższym i najpojemniejszym kościołem na świecie. Kopułę Bazyliki zaprojektował Michał Anioł. W kaplicy znajduje się sarkofag z ciałem Jana Pawła II.
Następnie skierowaliśmy się na lunch. Swoją drogą jadłam wtedy chyba najlepszą pizzę w życiu! Po przepysznym posiłku wyruszyliśmy w drogę powrotną do hotelu. Przy okazji zobaczyliśmy Schody Hiszpańskie przepięknie przystrojone w kwiaty.

Dzień 3
Koloseum
Forum Romanum
Po pysznym włoskim śniadaniu za pierwszy punkt zwiedzania w tym dniu obraliśmy Koloseum. Szczerze - robi o wiele większe wrażenie na żywo, niż na zdjęciach. Myślę, że to jest jedna z przyczyn tego, że jest to najsłynniejszy zabytek Wiecznego Miasta. Potem poszliśmy na Forum Romanum, które obecnie jest moim ulubionym miejscem w Rzymie ( i myślę, że nie tylko moim). Długo by to zajęło, gdybym miała opisywać, co tam zobaczyliśmy. Polecam więc tam pojechać i przekonać się samemu ! Po długim zwiedzaniu udaliśmy się jak zwykle na obiad. Następnie poszliśmy do Palatynu. Był on jakby częścią Forum, a więc również bardzo mi się podobał. Ostatnim punktem wtorkowego zwiedzania była starożytna świątynia dedykowana wszystkim bogom – Panteon. Jest to zabytek, który bez wątpienia warto odwiedzić!

Dzień 4
Czwarty i zarazem ostatni dzień zwiedzania rozpoczęliśmy wyprawą na Wyspę Tybrową, która jest jedyną rzymską wyspą. Już w starożytności jej brzegi połączono ze stałym lądem kamiennymi mostami. Po porannym zwiedzaniu stwierdziliśmy, że jeszcze pospacerujemy, aby przypatrzeć się architekturze współczesnego Rzymu. Gdy było już stosunkowo późno, skierowaliśmy się do hotelu, aby zjeść obiad i wypocząć przed czwartkowym wylotem do Polski.

Cały wyjazd oceniam naprawdę bardzo, bardzo pozytywnie. Zobaczyłam wiele pięknych oraz ciekawych miejsc. Przy czym przepyszne jedzenie i cudowna pogoda sprzyjały zwiedzaniu. Podczas całego wyjazdu przeszłam ponad 50 kilometrów !
Tekst i zdjęcia: Wiktoria












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz